Z
Zuzia
5 cze 2026 · Trening & Wydajność
w końcu ogarnęłam to połączenie
No i serio — przez długi czas traktowałam jedzenie i trening jako dwie osobne sprawy. Ćwiczę, jem, jakoś lecę dalej.
Ale ostatnio zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to co i kiedy jem wokół treningu i kurde, czuję różnicę. Nie jakoś rewolucyjną, ale realną. Mniej padam po jodze, mam więcej siły w środku sesji, ogólnie lepiej.
Największy przełom to białko po. Wcześniej zapominałam, albo w sumie nie myślałam że to aż taka sprawa. Teraz robię coś szybkiego z wegańskim whey — czasem shake, czasem wrzucam do owsianki — i jakoś tak czuję że mięśnie przestały narzekać przez 3 dni po każdym treningu. Zakwasy mam nadal, ale... znośne?
I to jest dosłownie cała moja wiedza o tym temacie, haha. Nie jestem żadnym ekspertem od żywienia sportowego, to takie własne obserwacje na własnym ciele. Ale u mnie działa i chciałam się tym podzielić bo długo mi zajęło żeby w ogóle zacząć to łączyć.

3 polubień
3 komentarze